SKTK w Bieskidzie Niskim

20.10.2018

Jak co roku październiku SKTK wybrało się Beskid Niski aby nasycić się pięknem beskidzkiej jesieni. Tym razem aura nam nie sprzyjała, więc zamiast październikowej ferii barw klonów i buków towarzyszyła nam głównie paleta szarości niskich chmur.

Mimo to wyjazd można uznać za udany. Tegoroczna trasa prowadziła szlakami i bezdrożami z Małastowa do Hańczowej. Był czas na zadumę na cmentarzach żołnierzy Wielkiej Wojny. Pamięć tych tragicznych lat właśnie w Beskidzie Niskim nabiera szczególnego charakteru. Nieważne czy znajdziesz się na zagubionym w lesie i chylącym się ku upadkowi cmentarzu nad Pętną, czy będzie to odrestaurowana z pietyzmem tchnąca dostojeństwem nekropolia na Rotundzie, czy też odzyskujący dopiero właściwy blask las grobów nad Wirchnem. Dzięki obecności o. Tomasza mogliśmy nie tylko zwiedzić cerkwie w Gładyszowie i Kwiatoniu, lecz również sprawować liturgię pod czujnym okiem świętych spoglądających z wysokości ikonostasu. Łemkowyna otworzyła przed nami swój skarbiec, a my zaczerpnęliśmy z niego obficie - do przyszłego roku powinno wystarczyć...