Gdy zmienia się niemal wszystko – dobrze, by choć mała część pozostała owym niezmiennym „niemal”. Bo to daje poczucie bezpieczeństwa, zakorzenienia, jest punktem odniesienia – czyli wartością tyleż cenną, co coraz bardziej deficytową (a skoro „coraz bardziej deficytową”, to właśnie – o czym wie każdy uczeń już po pierwszych lekcjach BiZ-u – tym cenniejszą).
A cóż może być bardziej niezmiennego w Liceum katolickim, niż przekaz ewangeliczny? Nic – a my w szkole pijarskiej mamy jeszcze to dodatkowe szczęście, że przekaz ów znajduje swój kształt również w bardzo konkretnej osobie świętego założyciela Zakonu Pijarów, Józefa Kalasancjusza. Jemu to poświęcamy comiesięczne dni kalasantyńskie – a skoro już wrzesień, pierwszy miesiąc szkoły, to zaczynamy. I będziemy trwać. Niezmiennie.