Sześć dni, trzy filary i cała masa wspomnień - Parafiada 2026

Sześć dni, trzy filary i cała masa wspomnień - Parafiada 2026

W dniach 12-17 lipca 19-osobowa grupa młodzieży z naszego Liceum pod opieką o. Jakuba Wojciechowskiego i pani Moniki Kucały wybrała się do Warszawy, aby wziąć udział w 37. Międzynarodowej Parafiadzie Dzieci i Młodzieży - wydarzeniu, które od lat łączy młodych ludzi z różnych stron Polski i świata. Parafiadę rozpoczęliśmy uroczystą Mszą Świętą w Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży na Siekierkach, której przewodniczył Generał Zakonu Pijarów Ojciec Carles Gil. Był to początek kilku intensywnych dni, wypełnionych sportową rywalizacją, artystycznymi zmaganiami, wspólną modlitwą i przede wszystkim ogromną ilością czasu spędzonego razem.

Parafiada opiera się na trzech filarach: sportu, teatru i świątyni. Każdy z nich miał swoje miejsce w naszym wyjeździe.

W ramach filaru sportowego nasi uczniowie rywalizowali w wielu różnych dyscyplinach. Braliśmy udział między innymi w biegach, szachach, rzucie piłeczką palantową, tenisie stołowym, skokach w dal, siatkówce, ringo, strzelectwie i pickleballu. Zawody odbywały się nie tylko na terenie kampusu SGGW, ale również na stadionie lekkoatletycznym. Sportowych emocji zdecydowanie nie brakowało - w większości z wymienionych dyscyplin udało nam się zdobyć miejsca na podium.

Drugi filar to teatr i kultura. Tutaj również mieliśmy sporo powodów do dumy. Reprezentowaliśmy szkołę w konkursach wokalnych, recytatorskich, plastycznych i tanecznych, a także w Przeglądzie Małych Form Teatralnych, w którym zdobyliśmy I miejsce - i to już 3 raz z rzędu. Uczestniczyliśmy również w warsztatach plastycznych, które pozwoliły trochę odpocząć od sportowej rywalizacji i spróbować swoich sił w zupełnie innej dziedzinie.

Trzeci filar - świątynia - był obecny przez cały czas trwania Parafiady. Każdego dnia uczestniczyliśmy we wspólnej modlitwie. Codzienna wieczorna modlitwa rozpoczynała się tematycznymi scenkami teatralnymi, które w nieco inny sposób wprowadzały nas w tematykę modlitwy, natomiast zwieńczona była Apelem Jasnogórskim. Był również czas na Msze Święte oraz nocną adorację Najświętszego Sakramentu. 

Ale Parafiada to oczywiście nie tylko trzy filary i rywalizacja o medale. To również cała masa rzeczy, których nie da się wpisać w żaden harmonogram. Rozmowy do późna, rozwiązywanie krzyżówek w Kwaterce, zacięta walka PCK z Kwaterką czy wspólne śpiewanie w metrze - właśnie z takich drobnych momentów powstają wspomnienia, które zostają na długo.

I chyba właśnie dlatego atmosfera Parafiady jest tak trudna do opisania komuś, kto nigdy tam nie był. Można opowiedzieć o zawodach, medalach, warsztatach, modlitwie, ale tego, co dzieje się pomiędzy nimi, nie da się do końca wyjaśnić. To po prostu trzeba przeżyć. Dlatego już dziś zachęcamy - wybierzcie się z nami na Parafiadę w przyszłe wakacje. Naprawdę warto!


Tegoroczną Parafiadę zakończyliśmy pielgrzymką i Mszą Świętą w Świątyni Opatrzności Bożej - dla wtajemniczonych po prostu „wyciskarką”. Po Eucharystii zatrzymaliśmy się na chwilę w ciszy i refleksji przy grobie Ojca Józefa Jońca, założyciela Parafiady, który spoczywa w Panteonie Wielkich Polaków.


Z Warszawy wracamy więc nie tylko z medalami, nagrodami i kolejnymi sukcesami na koncie. Wracamy przede wszystkim z masą historii, żartów i wspomnień, których prawdopodobnie nie dałoby się odtworzyć już nigdzie indziej. 37. Międzynarodowa Parafiada Dzieci i Młodzieży przeszła do historii, lecz zdecydowanie chcemy tam wrócić.