Naładowani wiedzą

Naładowani wiedzą

Tacy właśnie wrócili uczniowie klasy 2d z ostatnich w tym roku zajęć laboratoryjnych w ramach patronatu Wydziału Chemii UJ nad klasą medyczną naszego Liceum. Słowo "naładowani" nie jest przypadkowe, gdyż głównym tematem zajęć były ogniwa galwaniczne, a więc urządzenia, które dały początek tak powszechnie używanym przez nas źródłom prądu, jakim są baterie. A te - jak wiadomo - trzeba czasem naładować (no chyba, że się nie da - przyp. szkolnego chemika).

Najpierw więc nasi elektrochemicy zbadali tradycyjnego polskiego ziemniaka pod kątem jego użyteczności w zasileniu układu. Następnie sami (w znaczeniu: ze swoich ciał) wytworzyli napięcie zdolne zapalić małą diodę. A wreszcie zagłębili się nieco bardziej w świat ogniw, budując klasyczne ogniwo Daniella oraz modyfikując je. Na końcu przekonali się, że są sytuacje, w których można wymusić przebieg reakcji chemicznej, podpinając do układu zewnętrzne źródło prądu - i przeprowadzili w ten sposób elektrolizę kilku substancji, identyfikując jej produkty.
A dla wszystkich, którym może nieco dalej niż 2d do elektrochemii, przygotowaliśmy mały słowniczek - wszak uczyć warto się zawsze, a zwłaszcza, jeśli chodzi o sprawy tak nam bliskie (czytając to, pomyśl, gdzie znajduje się źródło zasilania urządzenia, na którym czytasz ten tekst - jest całkiem spora szansa, że naprawdę jest to blisko):ogniwo chemiczne - urządzenie, które generuje prąd dzięki zachodzącym samorzutnie reakcjom chemicznym (energia chemiczna zamieniana jest w elektryczną); elektroliza - to proces, w którym reakcje chemiczne biegną pod wpływem prądu dostarczonego z zewnętrznego źródła (energia elektryczna zamieniana jest w chemiczną).