Duchowa filozofia Wielkiego Postu tak mądrze jest skonstruowana, że na każdym kroku zachęca nas do tego, by porzucać swoje nawyki, swoją wygodę, przekraczać własne małości i ograniczenia i zanurzać się w Święte Tajemnice w sposób maksymalnie całościowy. Może więc dlatego gdyby zrobić taki eksperyment i zapytać grono osób mocno oddalonych od Kościoła, z czym kojarzy im się – na prawach odległych czasem wspomnień – przeżywanie czasu wielkopostnego przygotowania, być może usłyszelibyśmy, że z uczestnictwem w drodze krzyżowej.
Bo faktycznie: wydaje się, że wielkopostna duchowość właśnie w tym nabożeństwie uzyskuje symboliczną pełnię – kiedy medytacyjnemu skupieniu w modlitwie towarzyszyć ma zmuszenie rozleniwionego zazwyczaj ciała do gestu, ruchu, przemieszczenia… By nie tylko słowem, ale całym sobą wyrażać wdzięczność Temu, który przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.