No właśnie, wakacje dopiero (równo!) za miesiąc, a my już pod koniec maja postanowiliśmy się do nich należycie przygotować. Taki – mówiąc żargonem cokolwiek imprezowym – wakacyjny biforek. Krótko mówiąc – wybraliśmy się na wycieczki klasowe. Klasy 1C, 2B, część 2C i 3A udały się do Warszawy, pozostałe postanowiły odwiedzić inną stolicę, tę Dolnego Śląska – czyli Wrocław. Zwiedzania i zabawy było co niemiara (może dlatego, że to pierwsza taka aktywność Szkoły po ponurych czasach pandemii) – czego dowodem są oczywiście zdjęcia…
Pożegnanie uczniów klas maturalnych to niby sprawa w każdej szkole ponadpodstawowej bardziej niż oczywista, rytualna, przydarzająca się co roku – a przecież zawsze jakoś tam wyjątkowa, w końcu to ważny punkt brzegowy, koniec obowiązkowej edukacji szkolnej, symboliczny krok w dorosłość… No i jakoś tam zawsze jest to mieszanina radości (wiadomo: finał zmagań z nauką, początek najdłuższych w życiu wakacji – fakt, dopiero po egzaminie maturalnym, ale bądźmy poważni, kto by się tam maturą przejmował) i smutku, nieuchronnego towarzysza wszelkich rozstań. A tegoroczne zakończenie roku szkolnego klas trzecich miało jeszcze wymiar – jak by na to nie patrzeć – historyczny: oto do egzaminu maturalnego po raz ostatni przystąpią ci, którzy ongiś byli absolwentami gimnazjów…
W tej sprawie nie ma niedomówień, nie ma półsłówek, nie ma miejsca na spekulacje. Biblia już w czasach zamierzchłych, starotestamentalnych, stawia sprawę jednoznacznie – ot, choćby w Księdze Kapłańskiej: „Jeżeli w waszym kraju osiedli się przybysz, nie będziecie go uciskać. Przybysza, który się osiedlił wśród was, będziecie uważać za obywatela. Będziesz go miłował jak siebie samego, bo i wy byliście przybyszami w ziemi egipskiej”. Albo tutaj, w Powtórzonym Prawie: „On wymierza sprawiedliwość sierotom i wdowom, miłuje cudzoziemca, udzielając mu chleba i odzienia. Wy także miłujcie cudzoziemca, boście sami byli cudzoziemcami w ziemi egipskiej”.
Już po raz 10. Zakon Pijarów zaprasza maturzystów do włączenia się w akcję "Duchowa Adopcja Maturzysty". W czasie majowych egzaminów rodzina pijarska chce okazać modlitewne wsparcie tym, którzy w tym roku przystąpią do matury.
Wystarczy wejść na stronę maturzysci.pijarzy.pl, otworzyć zakładkę „Zapisz się”, zostawić swoje dane, a automatycznie pobierze się modlitwa, która jest potwierdzeniem udziału w akcji. Świadectwa maturzystów, którzy wzięli udział w Duchowej Adopcji Maturzysty, potwierdzają, jak ważne jest to duchowe wsparcie podczas egzaminów.
Wiosna już w pełni. Za chwilę absolwenci szkół ponadpodstawowych będą zmagać się z materią egzaminów maturalnych, a jeszcze chwilę później swoje pierwsze ważne egzaminy złożą uczniowie podstawówek. I staną przed trudnym wyborem – jak zaplanować sobie dalszą edukację? Aby ten wybór uczynić im zdecydowanie mniej trudnym (czyli – po prostu – by skłonić ich do podjęcia nauki w naszym Liceum), w piękną sobotę 23 kwietnia zorganizowaliśmy dzień otwarty.
Na szczęście nie jesteśmy ofiarami ludobójstwa z przestrzelonymi potylicami, wydobywanymi z masowych grobów w Buczy. Na szczęście nie jesteśmy mieszkańcami miasta umarłych, Mariupola, cierpiącymi głód i przerażenie w bombardowanych ruinach Azowstalu. Na szczęście nie budzą nas przed świtem żałobne syreny alarmów przeciwlotniczych i nie musimy szukać schronów we Lwowie, w Kijowie, w Chersoniu, w Tarnopolu i w Żytomierzu.
Wśród wielu szlachetnych inicjatyw duszpasterskich proponowanych przez ojców pijarów, jedną z najświetniejszych są comiesięczne Msze Święte dla wspólnoty Liceum. Odbywają się one (o ile okoliczności pozwalają) w każdą drugą niedzielę miesiąca o 11:30 w najważniejszej polskiej świątyni pijarskiej – czyli w pięknym barokowym wnętrzu kościoła Przemienienia Pańskiego w samym sercu krakowskiej starówki. I rzeczywiście, Msze takie mają wymiar głęboko wspólnotowy: przybywają na nie uczniowie i absolwenci z rodzinami, nauczyciele i pracownicy Szkoły, również ci, którzy swoją pracę w Liceum już zakończyli…
Czas Wielkiego Postu powinien być nade wszystko czasem skupienia. Temu właśnie dedykowane są – gdyby się nad nimi choć odrobinę głębiej zastanowić – tak często podkreślane w nauce Kościoła praktyki wielkopostne: post, jałmużna i modlitwa. Dzięki wyrzeczeniom i umartwieniom nabywamy większej świadomości potrzeb własnego ciała; uczynki miłosierdzia pozwalają nam skoncentrować się na otaczających nas siostrach i braciach; pogłębiona modlitwa służyć ma pełniejszemu wejściu w duszę, w samo jądro wierzącej osoby.
25 marca wypada bardzo ważne w roku liturgicznym święto… Datę tę najłatwiej zapamiętać, gdy odmierzy się od niej równo dziewięć miesięcy (uwaga, pomoc naukowa dla klas medycznych: tyle trwa ludzka ciąża); wtedy wypadnie nam akurat Boże Narodzenie. Wniosek natury biologiczno-teologicznej nasuwa się sam: 25 marca mamy Zwiastowanie Pańskie, czyli upamiętnienie momentu, w którym archanioł Gabriel obwieścił Maryi, że oto poczęła prawdziwego Syna Bożego.
Ograniczenia spowodowane przez pandemię znacząco utrudniały nam dotąd organizację kolejnych wyjazdów. Ale już dziś chcemy zaprosić chętnych do udziału w kolejnej, ósmej już majówce pod szyldem SKTK. Tym razem naszą bazą stanie się pijarska szkoła w Bolesławcu, a najciekawsze atrakcje, które planujemy odwiedzić, to transgraniczny Park Mużakowski wpisany na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO i niewielkie, lecz bardzo ciekawe Góry Żytawskie, stanowiące zachodni skraj Sudetów. Po raz pierwszy więc SKTK odwiedzi Niemcy – szczegóły i zapisy niebawem!
Wraz z budzącą się wiosną SKTK powróciło na szlaki. Marcowy spacer poprowadził nas uliczkami Zabłocia i starego Podgórza oraz przez zielone grzbiety Krzemionek. Na trasie była okazja do poznania zarówno miejsc z najdalszej historii tych okolic (Kopiec Krakusa i rezerwat geologiczny „Bonarka” ) jak i obiektów związanych z najbliższą przeszłością. Wątkiem dominującym była tragiczna historia II wojny światowej, której smutnymi pamiątkami są m.in. tzw. „Fabryka Schindlera”, Bulwar Lotników Alianckich, Plac Bohaterów Getta, resztki jego murów i nade wszystko tereny dawnego KL Plaszow. Nieprzypadkowo właśnie teraz odwiedziliśmy te miejsca, bowiem termin spaceru niemal zbiegał się kolejną rocznicą likwidacji podgórskiego getta.
16 marca odbył się finał szkolnego turnieju tenisa stołowego. W rozgrywkach wzięło udział 32 zawodników. System do dwóch przegranych meczów wyłonił zwycięzcę. Najlepszym pingpongistą w naszym Liceum okazał się Stefan Kopta, wicemistrzostwo przypadło Mateuszowi Wójcikowi, a na trzecim miejscu uplasował się Antoni Syczewski. Tuż za podium znalazł się Franek Kura. Gratulujemy wszystkim zawodnikom i zapraszamy w imieniu organizatorów ( którym serdecznie dziękujemy za wspaniałą inicjatywę!) na kolejną edycję rozgrywek w przyszłym roku. Może do zawodów przyłączy się grono profesorskie?:)